МакSим - Знаешь ли ты
Player video w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (7)
Встречать рассвет и слышать как проснешься не со мной...
Мне стало так легко дышать в открытое окно...
И повторять ей лишь одно:
Знаешь ли ты? Вдоль ночных дорог
шла босиком не жалея ног
Сердце его теперь в твоих руках.
Не потеряй его и не сломай
Чтоб не нести вдоль ночных дорог
пепел любви в руках, cбив ноги в кровь
Пульс его теперь в твоих глазах
не потеряй его и не сломай.
И в январе пуcть бьется серый дождь к нему в окно.
Пусть обнимает не меня, но помнит все равно.
И пусть случайно мое имя вслух произнесет.
И пусть молчит что все же помнит.
А за окном сжигает фонари проклятый дождь.
Мой нежный мальчик ты прости меня за эту дрожь.
И пусть сквозь слезы прошептала тихое прощай.
Не забывай
Не забывай
Знаешь ли ты? Вдоль ночных дорог
шла босиком не жалея ног
Сердце его теперь в твоих руках.
Не потеряй его и не сломай
Чтоб не нести вдоль ночных дорог
пепел любви в руках, cбив ноги в кровь
Пульс его теперь в твоих глазах.
не потеряй его и не сломай.
Знаешь ли ты? Вдоль ночных дорог
шла босиком не жалея ног
Сердце его теперь в твоих руках.
Не потеряй его и не сломай
Чтоб не нести вдоль ночных дорог
пепел любви в руках, cбив ноги в кровь
Пульс его теперь в твоих глазах
не потеряй его...
Zastawać świt i słyszeć jak budzisz się nie ze mną...
Zostało mi tak lekko oddychać przy otwartym oknie...
I powtarzać tylko jedno:
Czy znasz? Wzdłuż nocnych dróg
szła boso nie żałując nóg
Serce jej teraz w twoich rękach.
Nie strać go i nie złam
Żeby nie nieść wzdłuż nocnych dróg
popiół miłości w rękach, zdarłszy nogi do krwi
Tętno jego (serca) teraz w twoich oczach
nie strać go i nie złam.
I w styczniu niech uderza szary deszcz do okna.
Niech obejmuje nie mnie, ale pamięta wszystko.
I niech przypadkowo moje imię na głos wygłosi.
I niech milczy że jednak pamięta.
A za oknem spala latarnie potępieniec deszcz.
Mój delikatny chłopczyku ty daruj mnie za te ciarki.
I niech przez łzy odszepnę ciche przebacz.
Nie zapominaj
Nie zapominaj
I w styczniu niech uderza szary deszcz do okna.
Niech obejmuje nie mnie, ale pamięta wszystko.
I niech przypadkowo moje imię na głos wygłosi.
I niech milczy że jednak pamięta.
A za oknem spala latarnie potępieniec deszcz.
Mój delikatny chłopczyku ty daruj mnie za te ciarki.
I niech przez łzy odszepnę ciche przebacz.
Nie zapominaj
Nie zapominaj
Czy znasz? Wzdłuż nocnych dróg
szła boso nie żałując nóg
Serce jej teraz w twoich rękach.
Nie strać go i nie złam
Żeby nie nieść wzdłuż nocnych dróg
popiół miłości w rękach, zdarłszy nogi do krwi
Tętno jego (serca) teraz w twoich oczach
nie strać go i nie złam.